Dziś zaprezentuję Wam efekty mojej pierwszej zabawy zakupionymi w zeszłym tygodniu pędzelkami, o których pisałam TU. Z racji, że szarość za oknem mnie dobija postawiłam na żywe, neonowe kolory, które niedawno zakupiłam w Golden Rose mając na myśli wiosnę, zieloną trawę i sandały na nogach ;) Kupiłam wtedy róż i niebieski z serii proteinowej. Niestety jestem nimi troszeczkę zawiedziona, ponieważ jak zobaczycie zdjęcia na pewno dopatrzycie się faktu, że końcówki są starte, a zdjęcia robiłam na drugi dzień po malowaniu paznokci (zawsze maluję je ciemną nocą). Dodatkowo niebieski, żeby dał pełne krycie musiałam nałożyć 3 razy, co mi nie do końca odpowiada. Ale zobaczcie panterkowe efekty! Mam cichą nadzieję, że Wam się spodoba, bo dopiero zaczynam malunki paznokciowe, a nigdy nie miałam talentów do takich rzeczy.
Dodatkowo po ostatnich zakupach i kolejnych zachętach przyjaciółki wybrałam się dziś tam z mamą po raz drugi i... wiosno nadchodź! Na półeczkę trafiły piękne niebieskie buty na koturnie, za które dałam całe 28 zł! Niesamowicie lubię takie okazji. Nawet jak mi się szybko zniszczą - do czego mam ogromną tendencję nie będzie mi żal ;) Nie za taką cenę ;)
No i jeszcze mała zapowiedź na najbliższy czas. Niedługo pokażę Wam na paznokciach mój kolejny urodzinowy prezent - mój pierwszy luksusowy lakier. Dostałam Essie Jamaica me crazy. I jakby to nie był mój wybór, bo nie jestem fanką perłowych wykończeń to na pewno będzie się nadawał choćby w lecie na paznokcie u stóp. Będzie idealny do sandałków, które czekają na jedno z trzech tegorocznych wesel! Jak nie u nóg (bo mogą się zlać) to na pewno u rąk będą fajnie, kontrastowo wyglądać. Na dodatek dziś w chińskim kupiłam idealny dla niego bulion na kawior (zapewniam Was, że kolory są dużo bardziej intensywne niż na zdjęciu)! Szkoda, że nie mam top coatu (nadal nigdzie nie mogę dostać Revlonovego), bo już bym się bawiła tymi drobinkami. Drugą zapowiedzią jest też mała lakierowa paczuszka, którą część z Was dostała, część z Was widziała u Amethyst, więc wie też co zawiera jego zawartość, ale możecie być pewne. Niedługo poflirtujemy ;)


















