Mój brak weny trochę mnie przytłoczył, na dodatek moje skórki są w strasznym stanie, a jak już coś fajnego wymyślę to wszystko złorzeczy się przeciwko mi. Dlatego dzisiaj chcę pokazać Wam swatch lakieru, który mam już od jakiegoś czasu przygotowany... właśnie na czarną godzinę ;)
Lakier Mariza z serii Be chic! Szmaragdowy (? początkowo myślałam, że to Malachit, ale buteleczki są nie podpisane i dochodziłam co to za kolor po swatchach Antiii) to piękna mieszanka zieleni i niebieskiego. Sama momentami zastanawiałam się, czy jest bardziej zielona, czy niebieska. Na prawdę piękna. Dodatkowo miód na moje serce to fakt, że cudownie się nakłada, szybko schnie. Szkoda tylko, że ma wykończenie, które nie do końca mi odpowiada. Gdyby nie to często gościłby na moich paznokciach! Z resztą zobaczcie jak się prezentuje na moich (dość krótkich pazurkach)
I jak się Wam się podoba ten lakier? Wybaczcie, że dziś jest tak w sumie na szybko... Jestem lekko podłamana moją lakierową porażką z nową bielą, ale wena wróciła i niedługo pokażę Wam jakieś nowe lakierowe zdobienia. Ech wypadłam już z wprawy :P ale jeden człowiek przywrócił mi pomysły ;) Ja nie wiem jak on to robi, ale zawsze tak się dzieje. Moja motywacja, moja inspiracja, moje YouTubowe uzależnienie ;) Z resztą co ja będę gadać... tak na sam koniec pokażę Wam mój ulubiony filmik ostatnich czasów. Przewijał się ostatnio na polskim fb, ale może ktoś z Was nie widział, a każda kobieta powinna to zobaczyć! Enjoy!
Fakt, że lakier otrzymałam w ramach prezentu w żaden sposób nie wpłynął na moją ocenę
































