Uwaga, uwaga ja żyję! :D Ale praca i przygotowania do wyborów mnie pochłonęły. Na pewno 'wrócę', tylko chwile mi zajmie dostosowanie się do innego trybu życia. Wiecie z nocnego marka nagle przeskoczyłam na pracę 8-16 (czasem i 7.30-17) i pomimo, że nie jest to późna pora to ja najzwyczajniej padam na twarz. Ale spokojnie, przyzwyczaję się i będzie lepiej! Ba! Nawet mnie oświeciło jak pokombinować z oświetleniem, ale potrzebuję chwili na testy ^^ Powiem Wam w sekrecie tylko jedno... nie spodziewałam się, że w mojej pracy będzie można zawiesić oko na takich ciachach! :D Ilu przystojniaków do nas przychodzi! :D
Ale dobra koniec gadania o pracy. Chciałam Wam dziś na szybko pokazać piękne i bardzo eleganckie połączenie. Bo właśnie z tym mi się kojarzy bordo. Wstyd się przyznać, ale do targów nie miałam ani jednego bordowego lakieru (pomimo, że marzył mi się od dawna). Na szczęście to się zmieniło. Dorobiłam się dwóch (ale OPI jest tak podobny do pokazywanej dziś Chinki, że już wiem w czyje ręce trafi - Madziu ♥), a dziś pokażę Wam przecudowny lakier China Glaze - Stroll. Piękne bordo z milionem drobinek. ładnie kryje po dwóch warstwach, jednak ma lekkie tendencje do szybkiego ścierania się końcówek. Ale w sumie nie winię za to lakieru. Na moich paznokciach dzieje się tak za każdym razem, kiedy maluję ciemniejszymi kolorami. Dla urozmaicenia postanowiłam dodać złote ćwieki z Born Pretty Store (pamiętajcie, żeby w czasie zakupów korzystać z kodu zniżkowego VJL91!). Myślę, ze razem z pierścionkiem stworzyły piękne trio.
Jak się Wam podoba takie zestawienie? Wydaje mi się, że jest ono idealne na wieczór do małej czarnej. Bordo jednak kojarzy mi się z ponadczasową elegancją i jest idealnym rozwiązaniem na każde oficjalne wydarzenie.




















































