Ja nie wiem co się ze mną ostatnio podziało. Dopadła mnie jesienna melancholia i blogowaniu prawie bym zapomniała. Ale wracam. A przynajmniej się staram ;)
Jak część z Was wie w weekend udało mi się odwiedzić Warszawę i Targi Beauty Forum. Impreza po raz kolejny zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Miejsce, gdzie roi się od kosmetyków, zabiegów i pokazów makijaży/fryzur itp to niesamowite miejsce dla każdej maniaczki. Ja po raz kolejny obeszłam tylko kilka stoisk, a i tak mam wrażenie, że siedziałam tam cały dzień. Może to z powodu powierzchni? A może dlatego, że nie wiedziałam, gdzie podziać oczy? Same wiecie jak jest, kiedy wchodzisz do sklepu, a tam nowa kolekcja limitowana. A pomyślcie, że na Targach gdzie nie spojrzysz jest nowa kolekcja, albo coś na co akurat mieliście ochotę. Dlatego też ja wybrałam się na nie z konkretną listą zakupów. I może nie trzymałam się jej restrykcyjnie, ale to zdecydowanie ułatwiło mi wybór, Żadnego zakupu nie żałuję (a muszę się ostatnio motywować :P) i już myślę czym następnym malować paznokcie, bo jednak ciężko mi się zdecydować ;) Jedyne, co mogę powiedzieć patrząc na zakupy to... nie mogę dłużej ukrywać, że jestem sroką ;)
Zobaczcie na co się zdecydowałam ;)
![]() |
| Od lewej: Orly - Flirty, Angel Eyes, Sparkling Garbage, Harmonious Mess |
Na stoisko Orly szłam mając w sercu nadzieję, że jak ostatnio będzie kosz z wyprzedażowymi lakierami. Żałuję, że nie było w nim Pure Porcelain, ale myślę, że to kwestia czasu aż wreszcie się na nią zdecyduję.
![]() |
| OPI - Today I Accoplished Zero, Zoya Payton, Zoya Carter |
Na stoisku OPI zaskoczeniem było dla mnie, że wśród lakierów w promocyjnej cenie są te, które chciałam z kolekcji Coca Cola. Nie mogłam się przecież nie skusić. Nawet jeśli nie planowałam tam zakupów. Dodatkowo najbardziej przemyślane zakupy - moje wymarzone lakiery Zoya. Marzy mi sie jeszcze Dream, ale doszłam do wniosku, że u mnie jednak królują fiolety, więc wybór między nim, a Payton był raczej oczywisty.
![]() |
| Color Club - Wink, Wink, Twinkle, Glitter Envy, Otherworldly |
Lakiery Color Club to zakup kompletnie nie planowany. Ale przyznam się szczerze, że nie mogłam się oprzeć. Te holograficzne drobinki tak się do mnie śmiechały! Po porażce z fioletowym 'neonem' Salon Perfect (o nim niedługo na blogu) nie mogłam się oprzeć temu. Zielony skusił mnie już u Tamit (chociaż jeszcze nie dojrzałam do tego, żeby pomalować nim paznokcie), a niebieski... Ten odcień mnie zachwycił!
Dodatkowo nie mogło zabraknąć produktów pielęgnacyjnych, czyli zachwalanych zmywaczy z Euro Fashion, topu CND Vinylux i mojego ulubionego OPI Avojuice o boskim zapachu mango.
Na koniec jeszcze no wiadomo... na zakupach na targach się nie skończyło ;) Na zdjęciu nie ma jeszcze bananowej maski z Kallosa, ale w Krakowie jej nie dostałam, więc przywiozłam z Warszawy. Tak jak i płyn antybakteryjny z B&BW. W Krakowie już w Super Pharmie kupiłam sobie na promocji cudowne toppery Life, a Babuszka i lakier GR to dary losu od Madzi jako podziękowanie za zrobione na Targach zakupy. Ciekawa jestem, czy babuszka mnie nie uczuli... Oby ;)
Wiem, że jest tego sporo, ale no bądźmy szczerzy... nałóg to nałóg i tego się już chyba nie wyleczy ;) Dlatego też już czekam na kolejną edycję Targów i już zaczynam odkładać pieniądze. WARTO.





