W sumie notka była w planach wczoraj. Ale czułam się tak paskudnie, że położyłam się spać zaraz po 19 i spałam bite 11 godzin. Powiedzcie, że Wam też się zdarza, co? ;)
Postaram się Wam trochę to teraz wynagrodzić ;) Jakiś czas temu (wiecie tak dawno, dawno temu, kiedy moja lampa była popsuta) postanowiłam pomalować paznokcie do pracy Szarą Migotką z Colour Alike. Wiedziałam, że będzie słonecznie, chciałam, żeby zagościło tam coś dyskretnego, a co jest lepsze niż delikatne holo? Lakier śliczny, chociaż bez słońca wydawał się.. jakiś taki nudny. A wiecie jak na takie słowa reaguje stemplomaniaczka ;D Chwyciłam z płytkę z BPS i zaczęłam stemplować. Ja Pierniczę (także z CA) spisało się w tej kwestii wyśmienicie. Powstało moim zdaniem piękne mani, które zwróciło uwagę wielu osób. Zwłaszcza w słońcu, kiedy mieniło się we wszystkich kolorach tęczy.
Jak Wam się podoba takie zdobienie? Przyznam, że bardzo dobrze mi się to mani nosiło. A tak na koniec, jako takie stay tuned powiem tyle - jutro lub pojutrze na blogu pojawi się lakier, który sama nazwałam ;) Lajkonik mnie zauroczył ;)











































